Tam, gdzie inni widzą zwykłe śmieci, Rózia Rewelka dostrzega inspirację. Cicha w ciągu dnia, wieczorem zmienia się w genialnego wynalazcę przeróżnych gadżetów i innych ustrojstw. W swoim pokoju nieśmiała Rózia buduje wspaniałe wynalazki z wszystkiego, co wpadnie jej w ręce, w skrytości marząc o zostaniuwielką inżynierką. Podawacz hot dogów, spodnie helowe, kapelusz odstraszający pytony zachwyciłyby wielu, lecz Rózia z obawy przed porażką chowa te cuda pod łóżkiem. Aż pewnego dnia przyjeżdża do niej praciotka Róża, która uczy ją, że porażek nie trzeba się bać, gdyż są one pierwszym krokiem na drodze do sukcesu. Bo prawdziwa porażka jest wtedy, gdy się poddajemy.
“To żadna porażka zaczynać od nowa, przegrywasz, jeżeli przestajesz próbować”
Andrea Beaty i David Roberts, twórcy bestsellerowej książki Ignaś Kitek, architekt, przedstawiają kolejne małe arcydzieło: zabawną i mądrą opowieść o realizowaniu pasji – i niezrażaniu się niepowodzeniami.
Inspiracją dla postaci praciotki Róży była Róża Nitowaczka.

Podczas drugiej wojny światowej miliony kobiet w Stanach Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii, Australii, Kanadzie, Nowej Zelandii, Związku Radzieckim i innych sprzymierzonych krajach pracowały na rzecz wysiłku wojennego. Jedne wytwarzały żywność w gospodarstwach rolnych, inne budowały okręty, samoloty, czołgi i jeepy. Z pomocą wielu kobiet amerykańskie fabryki wyprodukowały ponad trzysta tysięcy samolotów, osiemdziesiąt sześć tysięcy czołgów i dwa miliony ciężarówek. W Stanach Zjednoczonych wysiłek tych kobiet uosabiała Rózia Nitowaczka, fikcyjna postać z chustą na głowie, której motto brzmiało: “Damy radę!”.
Recenzje książki "Rózia Rewelka, inżynierka"
Kompetentne społeczeństwo nie może istnieć bez pełnego wykorzystania potencjału kobiet w obszarze nowych technologii i kierunków inżynierskich. Naszą – dorosłych – odpowiedzialnością jest wspierać dziewczynki w edukacji STEM (Science, Technology, Engineering, Mathematics), a przede wszystkim nie zamykać im żadnej drogi rozwojowej. Pozwólmy im marzyć i realizować się, przełamujmy niesprawiedliwe i niedzisiejsze stereotypy! Rózia Rewelka, inżynierka to pozycja obowiązkowa dla każdej dziewczynki, niezależnie od tego, czym ostatecznie będzie się chciała w życiu zająć. - dr Bianka Siwińska, Fundacja Edukacyjna Perspektywy, twórczyni akcji „Dziewczyny na politechniki!”
Brawo ty, który trzymasz tę książkę! To literatura dla wszystkich „zbieraczy”, dla których recykling nabiera innego sensu, bo tylko oni wiedzą, co naprawdę nadaje się do wyrzucenia. To jest „instrukcja obsługi inżyniera”. Przed użyciem usiądź wygodnie, weź przyszłego inżyniera na kolana i czytaj w każdej wolnej chwili. Po krótkim czasie możesz zauważyć pierwsze sukcesy. Pamiętaj jednak, że nie zawsze mogą cię one ucieszyć… na początku. - Marta Kawalec, dziennikarka Polskiego Radia Dzieciom
Pełna humoru opowieść o pewnej cichutkiej jak myszka osóbce, która w tajemnicy przed światem „w kryjówce pod dachem kleciła maszyny z nie lada rozmachem”. I jeszcze o arcymądrej cioci, która wiedziała, co zrobić, żeby marzenia dziewczynki się spełniły. Rewelka. Zupełnie jak Rózia. Rózia inżynierka. - Małgorzata Węgrzecka, redaktor naczelna magazynu dla dzieci „Świerszczyk”
Dla wielu osób będzie to książka o spełnianiu marzeń, niepoddawaniu się, dzielnym znoszeniu porażek. I o tym, że dziewczynki też lubią młotki i śrubokręty. Dla mnie to książka – kolejna w serii – o pokazywaniu dzieciom najpiękniejszych zawodów: architektów, konstruktorów, inżynierów. Warto znaleźć na nią miejsce w domowej biblioteczce. - Ania Oka, Zabawkator.pl
Ujmująca opowieść, która kryje w sobie ważne przesłanie dla dzieci i dorosłych wkomponowane w bardzo aktualną historię niezwykłej inżynierki Rózi. Pokazuje, że porażki mogą nas nauczyć więcej niż sukcesy, o ile potraktujemy je jako etap na drodze do realizacji naszych zamierzeń. Dopracowana konstrukcja rymowanego przekładu oraz dbałość o melodię tekstu sprawiają, że całość pięknie brzmi i jest doskonała do wspólnej lektury na głos. - Joanna Maj-Kirsz, Juniorowo
Inżynierskie myślenie to chęć nieustannego ulepszania, udoskonalania i zmieniania otaczającej nas rzeczywistości. Prawdopodobnie każdy inżynier spotkał na swojej drodze „wujka Tobiasza”, którego śmiech może podciąć skrzydła. Historia Rózi jest bardzo wiarygodna, a autentyczność bohaterki zachęca czytelników do identyfikowania się z jej postacią. - Krzysztof Kirsz, inżynier