Nowa szkoła Anna Szulc wyd. Natuli

  • Książka "Nowa szkoła" autorstwa Anny Szulc wydawnictwa Natuli to poradnik dla pedagogów i rodziców, który z pewnością przyczyni się do zmiany polskiej szkoły.
Kod produktu: 9788366057043
39,00 zł
39,00 zł
/ szt.
390 pkt.
3.90 pkt.

Darmowy zwrot

Kupuj i sprawdź spokojnie w domu. W ciągu 30 dni możesz odstąpić od umowy bez podania przyczyny.
Pokaż szczegóły
30 dni na odstąpienie od umowy
Najważniejsza jest Twoja satysfakcja z zakupów. Zamówione u nas produkty możesz zwrócić w ciągu 30 dni bez podania przyczyny.
Bez stresu i obaw
Dbamy o Twoją wygodę, dlatego w naszym sklepie dokonasz zwrotu na korzystnych warunkach.
Darmowy zwrot
Przy zwrocie towaru, pokryjemy koszt przesyłki zwrotu.

KUP LUB ODBIERZ W NASZYM SKLEPIE

Możesz sprawdzić czy towar dostępny jest w sklepie od ręki lub zamówić go przez Internet i odebrać w sklepie.
Sprawdź dostępność

Książka "Nowa szkoła" autorstwa Anny Szulc wydawnictwa Natuli to poradnik dla pedagogów i rodziców, który z pewnością przyczyni się do zmiany polskiej szkoły.

„Nowa szkoła” daje nadzieję. Nadzieję – nauczycielom, rodzicom i przede wszystkim uczniom (choć ci ostatni pewnie książki nie przeczytają) – na to, że szkołę można zmienić.

Na czym polega problem?

Szkoła znajduje się w kryzysie. Nauczyciele przez lata tracili należne im znaczenie i szacunek.
Zastanawiamy się, jak w tej sytuacji uczyć? W jaki sposób nauczyciel ma spełnić swoją rolę? Jak zbudować – na nowo – relacje w szkole?

Rozwiązanie

Możliwe, że jedynym rozwiązaniem jest porzucenie myśli o rewolucji w edukacji, o systemowych zmianach i reformach. Rozwiązaniem jest „praca u podstaw” nauczycieli, dzieci i rodziców. Wszyscy powinniśmy zakasać rękawy i zabrać się do zmiany polskiej szkoły. Od dzisiaj. Tak, jak zrobiła to autorka „Nowej szkoły”.

Nowa szkoła wyd. Natuli

Książka "Nowa szkoła"

Jedna z liderek zmian w polskiej szkole – Anna Szulc. Nauczycielka matematyki z liceum w Zduńskiej Woli napisała książkę, która pokazuje, jak krok po kroku zmienić swój warsztat pracy nauczyciela. W jaki sposób z nauczyciela pruskiego stać się nauczycielem empatycznym.

Autorka, zainspirowana Porozumieniem bez Przemocy, przez lata udoskonalała narzędzia oraz metody nauczania. W książce dzieli się z czytelnikami spostrzeżeniami na temat (nie)skuteczności tradycyjnego systemu oceniania, prac domowych, sprawdzianów i egzaminów, a także efektów stosowania metod aktywizujących, informacji zwrotnej, budowania dobrych relacji z uczniami i rodzicami oraz dbania o pozytywną atmosferę podczas lekcji.

Dla kogo?

Poradnik jest bardzo praktyczny i odnosi się wprost do „doświadczenia szkolnego” – dlatego największe korzyści z przeczytania go wyniosą nauczyciele. Jednak książka adresowana jest również do rodziców, zwłaszcza tych, którzy aktywnie troszczą się o szkołę swoich dzieci.

Z książki dowiesz się:

  • dlaczego warto, by ocena nie była powodem do krytyki, ale informacją zwrotną o postępach ucznia;
  • dlaczego warto zamienić czerwony długopis, który zaznacza błąd, na zielony, który podkreśla poprawne rozwiązania;
  • na czym polega system prac klasowych „co umiemy?”, do czego służy lapbook i w jaki sposób wspierają one uczniów w procesie nauki;
  • jak zorganizować pracę w grupach, by była maksymalnie efektywna;
  • dlaczego warto dostosować przebieg lekcji do możliwości biologicznych ucznia;
  • jak organizować spotkania trójstronne (uczeń–rodzic–nauczyciel) w duchu Porozumienia bez Przemocy;
  • jak reagować i mediować w sytuacjach konfliktów lub przemocy;
  • jak budować empatyczne relacje i przyjazną atmosferę.

„Nowa Szkoła” pokazuje, jak wiele w systemie edukacji zależy od nauczycieli i rodziców. Ta książka może stać się inspiracją do zmian, na które czekają nasze dzieci!

O autorce

Anna Szulc – nauczycielka matematyki, wychowawczyni w Liceum w Zduńskiej Woli. Mediatorka społeczna, tutorka. Laureatka konkursu Nauczyciel Mediator w 2016 r. Pomysłodawczyni i organizatorka Konferencji EMPATYCZNA EDUKACJA => EMPATYCZNA POLSKA. W swojej pracy wykorzystuje metodę Porozumienia bez Przemocy (NVC) oraz badania z dziedziny neurobiologii. Uczestniczka ruchu oddolnych działań „Szkoły w Drodze” mających na celu ulepszenie polskiej edukacji. Prywatnie żona, matka trójki dorosłych dzieci, babcia.

Nowa szkoła wyd. Natuli

Spis treści

Wstęp (7)

1. Moja droga transformacji (11)

  • Co dla mnie oznacza bycie nauczycielem? (12)
  • Jak powielałam wyuczone metody pracy nauczyciela? (12)
  • Jakie były powody poszukiwań, które doprowadziły do zmian mojego warsztatu pracy? (15)
  • Porozumienie bez Przemocy – nowy etap transformacji (20)
  • Neurobiologia w praktyce nauczyciela (25)
  • Jak dziś wygląda mój warsztat pracy? (27)

2. Edukacja – naturalna potrzeba człowieka (33)

  • Czym jest edukacja naturalna? (33)
  • Krótka historia edukacji naturalnej (34)
  • Skąd się wzięła instytucja szkoły? (39)
  • Rola szkoły i nauczycieli we współczesnym świecie (41)
  • Czy współczesna szkoła ma szansę wrócić na tory edukacji naturalnej? (45)

3. Zmiana w edukacji (47)

  • Dlaczego szkoła potrzebuje zmiany? (47)
  • Dlaczego tak trudno zmienić polską szkołę? (55)
  • Czy zmiana w polskiej szkole jest możliwa? (63)

4. Oceny w szkole (65)

  • Dlaczego ocenianie nie działa? (66)
  • Społeczne długoterminowe skutki ocen (72)
  • Jak przeformułować znaczenie oceny w szkole? (73)
  • Jak to wygląda w praktyce? (79)
  • Czy to działa? (86)

5. Uczenie się na lekcji i zadania domowe (91)

  • Lekcja miejscem nieefektywnej nauki (91)
  • Efektywne metody pracy na lekcji (96)
  • Zadania domowe (103)

6. Relacje uczeń–nauczyciel–rodzic (113)

  • Kontakt rodziców i nauczycieli (113)
  • Dobre relacje w sytuacji uczeń–nauczyciel–rodzic (118)

7. Trudne sytuacje w szkolnej codzienności (127)

  • Trudne sytuacje w grupie rówieśniczej (128)
  • Trudne sytuacje w relacji uczeń–nauczyciel (132)
  • Trudne sytuacje w relacji uczeń–nauczyciel–rodzic (134)
  • Trudności w obszarze łamania szkolnych zasad (135)
  • Dlaczego uczniowie są „niegrzeczni”? (136)
  • Dlaczego wiele metod radzenia sobie z trudnymi zachowaniami nie działa? (139)
  • Jak empatia i neurobiologia pomagają wspierać uczniów w trudnych momentach? (143)

8. Atmosfera w szkole (149)

  • Atmosfera w szkole zależy od nauczyciela (150)
  • Jak budować warunki sprzyjające uczeniu się i dobrym relacjom w szkole? (152)
  • Korzyści społeczne realizowania procesu nauki w dobrej atmosferze (163)

9. Zakończenie: nauczyciel przy tablicy (165)

Bibliografia (168)

Fragment

Praca na podstawie „kultury błędu”

Kiedy zaczęłam zmieniać swój warsztat pracy, uwierało mnie to, że wytykam błędy uczniom. Wskazywanie błędów na czerwono uważałam a skupianie się na tym, co zrobiono źle, pozostawiając bez komentarza całą resztę. Ponadto pomyślałam o tym, jak sama czuję

się wtedy, kiedy ktoś wytyka mi błędy, przy tym nieświadomie ośmiesza albo porównuje z innymi, którzy takich błędów nie zrobili i osiągnęli wyższą ocenę. Zastanawiałam się, czy to człowiekowi pomaga, mobilizuje do pochylenia się nad tym, co robi źle, czy raczej wywołuje uczucie strachu, zniechęca do nauki, do kontaktu, do współpracy.

Sama doświadczam tego, że kiedy spotykam się z życzliwością i popełnionego błędu nie okupuję strachem, jestem w stanie spokojnie przyjąć informację o tym, co mogłam zrobić lepiej, w jaki sposób w przyszłości błędu nie powielać i czego dzięki temu mogę się nauczyć. Czy w szkole działa inny niż ten uniwersalny mechanizm? Uczeń ma takie same potrzeby rozwoju z tą różnicą, że jest mniej doświadczony, ma często mniejszą odporność na stres, a do tego jest w takim okresie życia, kiedy potrzebuje wsparcia i „skrzydeł”, by móc budować siebie i swoje pasje.

Obecnie błąd traktuję jako szansę zarówno rozwoju ucznia, jak i możliwości uzyskania informacji zwrotnej dla niego i dla siebie, a ocenę jako informację o postępach ucznia. Kwestia błędu jest dla nas jednym z zasadniczych elementów procesu uczenia się. Wprost nazywam to zagadnienie „kulturą błędu”. Błąd jest np. sposobem zdobywania wiedzy. Uczniowie, pisząc notatki, rozwiązując zadania, skupiają się na tym, co było powodem, że czegoś nie zrobili poprawnie, dociekają, dopytują i mają świadomość, dlaczego popełnili błąd. W kolorowych „chmurkach” i w sposób dla siebie dogodny zaznaczają i opisują błędy w zeszytach, a przygotowując się do pracy pisemnej, mówią mi, że skupiają się na tym, by dopracować to, co robili źle, by błędu nie popełniać, bo to, co zrobili dobrze, już umieją.

Elementem kultury błędu jest:

  • „Przyłapywanie” ucznia na tym, co umie (w przeciwieństwie do tego, czego nie umie), czyli dodawanie „skrzydeł” dzięki pełnej i obiektywnej informacji zwrotnej. Dotyczy to każdego ucznia, ale bardzo ważne jest szczególnie dla tych, którym nauka przedmiotu nie przychodzi łatwo. Nauczyciel w ten sposób może Notatki uczniów w kolorowych „chmurkach” wspomóc nie tylko ucznia, ale i jego mózg, który w tych sprzyjających warunkach będzie doświadczał pozytywnego stresu (eustresu), który pobudza i mobilizuje do działania.
  • Zauważanie i docenianie każdego sukcesu oraz wysiłku włożonego w proces. Każdy człowiek, kiedy spotyka się z życzliwością, reaguje pozytywnymi emocjami bez poczucia, że coś mu grozi. Towarzyszenie uczniowi w procesie jego rozwoju jest drogą do nawiązania dobrych relacji, ale też kształcenia u uczniów poczucia wartości i sprawstwa. Jest to też możliwość docenienia starań ucznia i dostosowania się do jego potrzeb i możliwości. Pracując w ten sposób, uczniowie stopniowo zaczynają traktować oceny jako mniej ważne. Nie odnoszą swoich wyników do postępów innych uczniów, uczą się opierać na swoich mocnych stronach. Błędy stają się zjawiskiem normalnym, służącym procesowi uczenia się.

Nie jest zauważeniem i docenieniem każdego sukcesu i wysiłku ucznia „wsparcie” dorosłych w postaci ogólnikowego stwierdzenia, że np. jest „mądry”, „najlepszy” itp. Chwalenie dziecka bez odniesienia do konkretnej czynności czy aktywności nie toruje mu drogi rozwoju, a raczej ją zakłóca, ponieważ nie daje informacji zwrotnej koniecznej do rozeznania sytuacji, problemu. Może być „znieczuleniem” dla napotkanych trudności, ale też powodem frustracji, kiedy się okaże, że efekt starań nie jest taki, jakiego dziecko się spodziewało.

Kultura błędu jest nie tylko powodem satysfakcjonującej pracy zarówno ucznia, jak i nauczyciela, ale też przyczyną dobrych, budujących relacji i wzajemnej życzliwości. Kiedy ja popełniam błąd, wiem, że moi uczniowie odniosą się do niego przychylnie.

JAK TO WYGLĄDA W PRAKTYCE?

Kiedy na początku pobytu uczniów w szkole proponuję nowe podejście do oceny, oni nie dowierzają, słuchają, po czym najczęściej pytają, gdzie jest „haczyk”, czego mają się spodziewać, o czym nie powiedziałam. Oczywiście haczyka nie ma, a po około dwumiesięcznej próbie na ogół wszystko jest już jasne. Przede wszystkim to, że uczniom „nic nie grozi”. Czas próby pozwala doświadczać tego, co staje się normą w uczeniu się przedmiotu, a uczniowie zaczynają funkcjonować w proponowanym systemie pracy, w którym uczą się w swoim tempie, bez poganiania, bez porównywania, w miłej atmosferze.

Sprawdzanie poziomu wiedzy uczniów na podstawie pracy „co umiemy?”, pracy klasowej oraz „lapbooków”

Praca „co umiemy?”

Praca „co umiemy?” nie jest zapowiedziana, następuje po zakończeniu treści zawierającej określony zakres materiału. Uczniowie, którzy uczą się na bieżąco, otrzymują w ten sposób oceny bez specjalnego przygotowania. Dość szybko orientują się, że warto pracować systematycznie i że w ten sposób nauka przychodzi dużo łatwiej. Pracy „co umiemy?” uczeń nie musi oddawać do sprawdzenia, ale też może ją oddać i nie przyjąć oceny. W ten sposób decyduje, czy ocena zostanie wpisana do dziennika, czy nie. Praca „co umiemy?” bywa również odpowiednikiem sprawdzianu z mniejszej partii materiału, jest okazją do zorientowania się zarówno dla ucznia, jak i nauczyciela, na ile treści są przyswojone, a na ile potrzeba je jeszcze dopracować. Oceny z takiej pracy również wpisuję do dziennika uczniom, którzy zdecydowali się je przyjąć.

Praca klasowa

Praca klasowa jest zapowiedziana z co najmniej tygodniowym wyprzedzeniem. Piszą ją uczniowie, którzy nie uzyskali zadowalającej noty w ramach pracy zerowej „co umiemy?”. Jeśli wynik tej i kolejnej pracy nie jest taki, jakiego oczekiwałby uczeń, może również zrezygnować z proponowanej oceny i pisać pracę następnym razem. Za kolejne, coraz łatwiejsze prace można uzyskać niższe oceny.

Stopniowanie coraz łatwiejszych prac pisemnych dla uczniów, którzy potrzebują czasu, by dany materiał przyswoić, jest okazją do kolejnych ćwiczeń. Ułatwia to uczniowi przygotowanie do zaliczenia w jego tempie, ale też przybliża efekt dzięki temu, że praca zawiera coraz łatwiejsze zestawy zadań.

Może trudno to sobie wyobrazić, ale prace klasowe są dla wszystkich takie same, wszyscy uczniowie rozwiązują te same zadania, nie ma podziału na grupy.

Lapbook

Lapbook to praca w wersji papierowej. Może być wykonana na komputerze, jednak częściej uczniowie robią ją ręcznie. Uczeń, oddając ją, prezentuje to, co przygotował przed nauczycielem lub przed klasą. To praca dobrowolna, którą można wykonać jako zaliczenie wiedzy z danego zakresu zamiast pracy klasowej. Opracowywana jest przez ucznia w szkole lub w domu, zawiera treści z danego zakresu wiedzy, najczęściej danego działu. Lapbook składa się z części teoretycznej, która może być poszerzona względem zakresu z lekcji, oraz części zadaniowej, w której uczeń tę wiedzę stosuje. Praca ma zawierać zadania wyszukane lub samodzielnie przygotowane. Wiedza może też być zaprezentowana w inny sposób, np. wierszem, piosenką lub krzyżówką.

Co dla nauczyciela jest cenne w takim podejściu do zaliczania materiału z przedmiotu?

  • Każda praca pisemna, zwłaszcza „co umiemy?”, jest informacją zwrotną dla nauczyciela. Zdarza się, że potrzeba jeszcze dopracować niektóre zagadnienia, ponieważ w klasie wiele osób ma z nimi problem.
  • Uczniowie dość szybko orientują się, że warto uczyć się na bieżąco, że jest to dla nich okazja do zdobywania zadowalających ocen, a nauczyciel nie musi stosować nagród, kar i porównań, by ich o tym przekonywać.
  • Takie podejście do prac zaliczeniowych sprzyja dobrej komunikacji, pozytywnym relacjom i buduje warunki do efektywnej nauki. Jest to również dawanie przestrzeni, by uczniowie uczyli się zgodnie ze swoimi zdolnościami i możliwościami, we własnym tempie i w warunkach sprzyjających zdobywaniu wiedzy. To również tworzenie przestrzeni, w której uczeń ma możliwość popełniania błędów i uczenia się na nich, a tym samym potrafi dokonywać wyborów i brać za nie odpowiedzialność.

Jako nauczyciel staram się być osobą godną zaufania dla uczniów. Wiedzą oni, że zależy mi na tym, bym i ja mogła mieć do nich zaufanie. Takie stawianie sprawy przynosi rezultaty, a jeśli zdarzają się sytuacje wykorzystania „okazji” przez ucznia, traktuję to jako sposobność do kształcenia umiejętności rozwiązywania problemów, ale nigdy do krytyki bądź ośmieszania.

Dodatkowo często pozostawiam uczniom możliwość dokonywania wyborów. Od uczniów oczekuję umiejętności doboru zadań, ich liczby oraz czasu potrzebnego na ich rozwiązanie. Oczywiście, jeśli trzeba, pomagam, ale widzę, jak bardzo chcą być samodzielni, jak zależy im na tym, by odpowiedzialnie włączyć się w proces nauki. Wreszcie jak wiele radości i poczucia sprawstwa im to daje.

Jesteśmy otwarci na swoje potrzeby, na współpracę. Pracujemy w miłej atmosferze, a oceny, które nie są zasadniczym elementem procesu uczenia, są wyborem uczniów i dowodem ich odpowiedzialności. Uczniowie obdarzeni zaufaniem są otwarci na współpracę, samodzielni i nawet jeśli zdarzy się jakaś sytuacja, która nie powinna wystąpić, mają tego świadomość, a ja takie zdarzenie traktuję jak każdy błąd człowieka, jako drogę jego rozwoju i kształcenia kompetencji.

Informacja zwrotna dla ucznia: wskazywanie dobrych rozwiązań i rozmowa o błędach

Budowanie szacunku dla wzajemnej pracy

Prace klasowe zawsze sprawdzam od ręki, by oddać je na następnej lekcji. Uważam, że aby odnieść się do pracy, najlepiej zrobić to wtedy, kiedy uczeń pamięta to, co napisał, a poza tym nigdy nie mam poczucia, że czeka na mnie sterta klasówek, do których poprawienia powinnam się zabrać. Traktowanie poważnie pracy i wysiłku ucznia jest też dobrą okazją do wypracowywania wzajemnego szacunku.

Zielony długopis

Nie od razu podjęłam decyzję i sprawdzałam prace tak, jak robię to teraz, czyli kolorem zielonym, wskazując dobre rozwiązania. Sposób ten jest efektem prób i błędów w praktycznym zastosowaniu języka Porozumienia bez Przemocy.

Wskazuję dobre rozwiązania, a gdy mam możliwość, podkreślam walory pracy ucznia, po to, by docenić jego starania, ale też, by budować dobre relacje. Rozwiązania, które nie są przeze mnie zaznaczone, są natomiast informacją zwrotną dla ucznia o błędzie i zachętą do poszukiwań powodów tego, że nie jest to odpowiedź poprawna. Oddając prace uczniom, daję im możliwość, by podeszli do mnie i „obronili” je poprzez wskazanie błędów rachunkowych, a nawet merytorycznych. Przecież jeśli po napisaniu pracy przyszła refleksja i uczeń zorientował się, że popełnił błąd, wie, jaki to błąd, potrafi go wskazać, skorygować i logicznie wyjaśnić, a ja błędu w pracy nie wskazuję, to dlaczego mam nie uznać tego faktu i nie poprawić oceny? To nie tylko pozwala uczniowi mieć poczucie, że błąd można naprawić. „Skutkiem ubocznym” jest to, że uczniowie w takim systemie pracują bardzo efektywnie, systematycznie, co przyczynia się do skuteczniejszej nauki i chęci współpracy zarówno z nauczycielem, jak i koleżankami i kolegami w klasie.

Kiedy oddaję pracę pisemną poprawioną na zielono, uczniowie sprawdzają także mnie. Czy się nie pomyliłam np. przy zliczaniu punktów, co oczywiście się zdarza, zwłaszcza że prace najczęściej sprawdzam wieczorem przy sztucznym oświetleniu, a zielony kolor jest mniej widoczny niż czerwony. Takie podejście pokazuje, że każdy ma prawo do błędu, że nie jest to problem. Pokazuje ludzką twarz pedagoga, co daje możliwość budowania wzajemnego zaufania, kształcenia umiejętności przekazywania informacji zwrotnej nauczycielowi i sprzyja tworzeniu dobrej atmosfery pracy i współpracy.

Puste prace

Innym sposobem zachęcającym uczniów do efektywnej i systematycznej nauki jest to, że czasem oddaję pracę pisemną, na której niczego nie zaznaczam, podaję jedynie ocenę (skalę punktacji poszczególnych zadań uczniowie zawsze znają, mają przypisane punkty do treści zadań), natomiast dla mojej wiedzy robię „zestawienie poprawnych odpowiedzi”. Uczniowie sami (mogą się ze sobą konsultować) poszukują powodów, dla których nie dostali oceny, którą by chcieli lub mogli otrzymać.

Ocena, która jest efektem współpracy uczeń–nauczyciel

Zmiana podejścia do systemu oceniania może dziwić. Kiedy ktoś słyszy, że uczeń decyduje, czy przyjmuje proponowaną ocenę, może mu się to wydawać niemożliwe, dla nauczyciela zaś trudne do realizacji, wymagające dodatkowej pracy, a biorąc pod uwagę liczebność klas, wręcz nierealne. Otóż taki sposób oceniania to efekt dobrych relacji uczeń–nauczyciel, co jest najtrudniejszym zadaniem, zarówno dla jednej, jak i drugiej strony. Dotyczy to zwłaszcza kolejnego etapu kształcenia, kiedy uczniowie nie są przyzwyczajeni do takiego systemu oceniania i nie znają takiego modelu współpracy. Zadanie trudne, ale możliwe do wykonania i warte zachodu. Owszem, potrzeba czasu, by wzajemnie się poznać, by przetestować wstępnie zasady porozumienia i zaufania. Niektórym przychodzi to bardzo łatwo, u innych trwa trochę dłużej. Jednak zazwyczaj w ciągu dwóch pierwszych miesięcy wspólnej nauki relacje uczeń– nauczyciel pozwalają na stosowanie zasad współodpowiedzialności za wyniki osiągane przez poszczególnych uczniów i bez odniesienia ich do innych.

Kiedy po otrzymaniu pracy pisemnej uczniowie analizują jej wynik, wiedzą, co zrobili dobrze; jeśli nie, podchodzą do mnie i wspólnie omawiamy przyczyny niepoprawnych rozwiązań. Uczniowie te powody opisują w wygodny dla siebie sposób, by w przyszłości nie popełniać podobnych błędów. Omawiają również między sobą rozwiązania i nieraz widzę, jak pukają się w głowę, kiedy uświadomią sobie rodzaj błędu. Przyjęcie lub nie oceny przez ucznia wynika z jego świadomości i „taktyki”. Czasem próbuje sprawdzać, na ile się powiedzie napisanie pracy bez przygotowania, czasem jest to efekt spiętrzenia klasówek sprawdzianów, a czasem kwestia odroczenia przygotowania. Na zaliczenie pracy pisemnej uczniowie mają miesiąc i jest to ich decyzja. Twierdzą, że gdy daję im nieograniczony czas, mają trudności z motywacją. Wystawianie ocen semestralnych i rocznych również odbywa się w ramach wspólnych ustaleń.

Uczniowi daje to poczucie, że traktuję go bardzo uważnie i poważnie, a jednocześnie bierze on odpowiedzialność za to, co ustalimy. Efektem jest to, że od kilku lat nie mam żadnych poprawek ani też odwołań od wystawionej oceny.

W metodzie, którą stosuję, w zdobywaniu wiedzy na temat postępów uczniów pomaga mi to, że praktycznie całą lekcję podczas ćwiczeń przemieszczam się między nimi, komunikuję i widzę, jak ze sobą rozmawiają, jak sobie wzajemnie tłumaczą, jak się do siebie zwracają o pomoc.

Uczeń decyduje, czy mam wpisać ocenę do dziennika, z uczniem ustalam, jakie są jego oczekiwania względem efektów jego procesu nauki, bez odnoszenia się do innych. Takie traktowanie opiera się na wzajemnej odpowiedzialności i początkowo nie jest łatwe. Uczniowie przyzwyczajeni do tego, że nauczyciel jest osobą decydującą, chętnie krytykują jego zachowania. Kiedy jednak odpowiedzialność spoczywa również na uczniu, znika potrzeba obrony czy ataku na rzecz gotowości do wzajemnej współpracy. I choć początkowo nie jest to łatwe doświadczenie, po pewnym czasie młodzież docenia takie traktowanie. Przyznaje, że niełatwo było jej się w tym odnaleźć, ale ma świadomość, że to pomoże jej wkroczyć w dorosłe życie, kiedy już wszystkie decyzje będzie podejmować sama i sama ponosić ich konsekwencje.

CZY TO DZIAŁA?

Taka metodyka nie tylko usprawnia proces edukacji, ułatwia budowanie wzajemnego zaufania, ale daje również możliwość efektywnego wykorzystania czasu i stwarza przyjazną atmosferę pracy. To z kolei prosta droga do efektywnej nauki bez poczucia strachu i niepewności. Co zyskałam jako nauczyciel, a co uczniowie dzięki zmianie roli oceny?

Zmiany dotyczą wielu aspektów:

  • znacząco wpływają na komunikowanie się uczniów i na budowanie dobrych relacji,
  • uczniowie mają dobre warunki do rozwoju we własnym tempie oraz poczucie bezpieczeństwa,
  • bardzo istotne jest wzajemne zaufanie, poczucie, że nic złego uczniom nie grozi,
  • jest powodem poczucia odpowiedzialności ucznia za efekty nauki.

Aktywność, zaangażowanie i współpraca są bardzo efektywne i twórcze. Bywa, że jeszcze na następnej lekcji uczeń (zasada jest taka, że zawsze sam) przekazuje mi informację, z jakiego powodu nie miał we wskazanym przez siebie zadaniu rozwiązywanym na lekcji poprawnego wyniku. Poniżej cytuję wiadomość, którą dostałam kiedyś po wyjściu ze szkoły od ucznia:

Proszę Pani, chciałbym poinformować, iż znalazłem następny błąd związany z faktem, że nie wyznaczyłem wszystkich miejsc zerowych w 3. funkcji. Znalazłem… tuż po lekcji matematyki. Chciałem to Pani przekazać w szkole, lecz nie mogłem Pani znaleźć.

Odpisałam mu, że się cieszę, ale nie zachęcam go, by zajmował się matematyką na innych lekcjach. Natomiast na moje pytanie, czego oczekuje po znalezieniu błędu, odpowiedział, że niczego. Chciał, żebym wiedziała, i tyle.

Matury

Rodzą się pytania: a jak to wszystko ma się do wyników matur, przygotowania do studiów, do dalszego życia moich absolwentów? Otóż uczniowie zdają maturę, a jeśli z jakiegoś powodu (a bywają to naprawdę bardzo poważne powody) nie są na koniec szkoły gotowi do egzaminu dojrzałości, okazuje się, że jeśli ich wspieram, nie krytykuję, nie poganiam, to pracując w swoim tempie, właściwie zawsze w sierpniu podchodzą do matury i ją zaliczają. Nie używam porównań i rankingów jako miernika swojej pracy. Nigdy też żadnego ucznia nie odwiodłam od pomysłu zdawania matury z mojego przedmiotu, a już tym bardziej nie warunkowałam wystawienia oceny pozytywnej rezygnacją z matury. W moim rozumieniu efekt procesu uczenia się jest wynikiem współpracy i odpowiedzialności w relacji uczeń–nauczyciel, a decyzja o zdawaniu czy też potrzebie samej matury leży w gestii ucznia. Swoją rolę w tym zakresie ograniczam do współpracy, do budowania poczucia bezpieczeństwa, do wspierania i doceniania starań moich uczniów.

Zdarza się, że uczeń nie wiąże swojej przyszłości z pójściem na studia i świadomie rezygnuje ze zdawania matury. Jeśli się okaże, że zmieni zdanie i będzie chciał przystąpić do egzaminu, bez wątpienia w przyszłości znajdzie możliwość, by się do tego przygotować. Dlatego w moim przekonaniu wystawianie oceny niedostatecznej na koniec szkoły niczego nie ułatwia – ani relacji z nauczycielem, ani zakończenia konkretnego etapu edukacji. Oczywiście nie chodzi o przypadek lekceważenia obowiązków szkolnych, niechodzenie do szkoły bez uzasadnionych powodów. Dlatego tak ważne jest, by budować dobre relacje, wspierać ucznia w potrzebie, ale też nie pochwalać zachowań, które nie służą ani relacjom, ani samemu uczniowi. Ważne, by cenić i kształcić wartości, które liczą się w życiu, w relacji z samym sobą i drugim człowiekiem.

Kontrowersje: czy to dla wszystkich?

Oczywiście wprowadzanie empatycznej edukacji, praca w nowym systemie z młodzieżą, która przez dziewięć lat uczyła się na zasadach pruskiego drylu, budzi wątpliwości, szczególnie u tych uczniów i rodziców, dla których ważne są oceny i rankingi oraz wyniki pomiaru i porównań z innymi uczniami. Trzeba cierpliwości i wyrozumiałości, by niektórzy bez obaw podjęli współpracę, dostosowali się do nowych warunków, porzucili nawyki i stereotypy.

Najwięcej problemu ze zrozumieniem nowego wymiaru oceny mają uczniowie na początku pobytu w szkole. Przez tyle lat przyzwyczaili się do oceny jako miary swojej wiedzy i to w odniesieniu do innych osób w klasie, zamiast miary wiedzy, którą posiedli, i wskazań do dalszej pracy i współpracy. To znacząca różnica. Niektórym uczniom, rodzicom, ogólnie klasom przychodzi to dość łatwo, ale nie zawsze. Bywa tak, że zakorzenione nawyki i stereotypy są bardzo dużą przeszkodą w zmianie podejścia do oceny. Dotyczy to szczególnie uczniów, którzy we wcześniejszych szkołach osiągali bardzo dobre wyniki i byli nagradzani, a ich nazwiska wymieniano na wywiadówkach lub wskazywano jako wzór do naśladowania. Również dla ich rodziców takie postępy były możliwością usłyszenia od nauczyciela, wychowawcy pochwał, nierzadko w obecności innych rodziców.

Praca w każdej klasie i z każdym uczniem jest bardzo różnorodna, ustalenie warunków współpracy nie jest takie samo. Zdarza się, że na początku pracy z klasą wspólnie wypracowujemy zasady, definiujemy warunki, a w trakcie realizacji modyfikujemy je, jeśli zachodzi taka potrzeba. Czasem należy podjąć jakieś próbne działania, a później je skorygować i dostosować. Potrzeba nowych pomysłów. To wszystko ma sens i odnosi skutek, jeśli nie jest wyłącznie inwencją nauczyciela, którą mają realizować uczniowie. Zawsze wypracowanie warunków i ich dostosowywanie jest efektem współpracy, wzajemnego wsłuchiwania się w potrzeby. Dlatego zmiany w swoim warsztacie pracy wprowadzam po rozmowach, ale też różnego rodzaju badaniach ankietowych, ewaluacyjnych, by brać pod uwagę głos każdego ucznia. Jest to dla mnie jeden z najlepszych sposobów dostrajania pracy w klasie.

Zapytaj o produkt

Jeżeli powyższy opis jest dla Ciebie niewystarczający, prześlij nam swoje pytanie odnośnie tego produktu. Postaramy się odpowiedzieć tak szybko jak tylko będzie to możliwe.

Dane są przetwarzane zgodnie z polityką prywatności. Przesyłając je, akceptujesz jej postanowienia.

Pola oznaczone gwiazdką są wymagane
Parametry techniczne:
Autor tekstu:
Anna Szulc
Oprawa:
Miękka
Ilość stron:
184
Tematyka:
Nowa szkoła
Opinie naszych klientów

Poradnik

2019-10-12

Prezent na Dzień Nauczyciela oczami Pepito

Prezent na Dzień Nauczyciela oczami Pepito

W sieci możemy znaleźć mnóstwo pomysłów na prezenty dla nauczycieli z okazdi Dnia Edukacji Narodowej. Kubek z nadrukiem, koszulka, czekoladki, kwiaty, poduszka, kalendarz czy notes. Wszystkie ciekawe i z pewnością sprawią pedagogom wiele radości. My również mamy swoje propozycje na prezent dla nauczyciela z okazji jego święta, jednak troszkę inne niż wszystkie...

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką dotyczącą cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.
Zamknij
pixel